Asset Publisher Asset Publisher

Back

Noc w Barlinku – niezwykła i tajemnicza…

Noc w Barlinku – niezwykła i tajemnicza…

Dlaczego sowy to ptaki Ateny i symbol mądrości? Dlaczego latają bezszelestnie i co kryją hipnotyzujące oczy? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań poznali uczestnicy Barlineckiej Nocy Sów.

Noc Sów koordynowana przez Stowarzyszenie Ptaki Polskie w Nadleśnictwie Barlinek cieszyła się ogromnym zainteresowaniem. Do ostatniego dnia przed wydarzeniem napływały zgłoszenia chęci wzięcia udziału w tym wydarzeniu. Gdy zamykaliśmy listę uczestników obawialiśmy się czy uda nam się wszystkich pomieścić. Sala pękała w szwach. Całe rodziny, znajomi, uczniowie Szkoły Podstawowej nr 1 z Barlinka postanowiła odkryć sowie tajemnice.

„Marcowe noce pachną wiosną i budzącym się życiem, a wieczorny spacer skrajem lasu może okazać się bardziej pasjonujący niż myślimy. To bardzo aktywny okres w roku dla większości naszych sów. Są w trakcie okresu godowego – i pohukują tak, że włos jeży się na głowie - albo pióra oczywiście. Sowom z podniecenia – innym mieszkańcom lasów z przerażenia…”

 

Marcin Kaczmarek –leśniczy leśnictwa Moczydło, przyrodnik, przewodnik naszych Nocy Sów, jednocześnie członek Komitetu Ochrony Orłów i pasjonat ptaków szponiastych, zresztą nie tylko szponiastych. To on wprowadził uczestników w nocny klimat poszukiwań bezszelestnych ptaków. Goście mogli się dowiedzieć m.in. jakie gatunki sów występują w Polsce, gdzie można je spotkać i czym się charakteryzują. Po prelekcji uczestnicy stwierdzili, że znają znacznie więcej sów niż przed tym wydarzeniem. Na pewno każdy już wie, co to szlara i od czego zależy kolor oczu sów.

Z ogromnym zaciekawieniem odbiorcy słuchali informacji na temat najmniejszej naszej sowy, a mianowicie Sóweczki, która jest jednocześnie najbardziej agresywną sową, z powodzeniem atakującą ptaki dorównujące jej wielkością, a nawet większe. Tego wieczoru można było dotknąć sowich piór m.in. puchacza i puszczyka. Dzięki temu łatwiej można było zrozumieć specyfikę ich bezszelestnego lotu – otóż magia tkwi w wyjątkowo miękkich piórach. Nikt nie słyszy, gdy sowa leci, nawet ona sama!. Słuch u sowy to zmysł doskonały, ptak ten ma 10 razy lepszy słuch od człowieka.

Najbardziej ekscytująca była druga część spotkania.

Nocny spacer zapierał dech w piersi nie tylko najmłodszych uczestników. Gdy weszliśmy głęboko w las, po chwili ciszy można było usłyszeć w oddali odgłos samicy puszczyka. Nasza tegoroczna cierpliwość została nagrodzona, bowiem jeszcze podczas ogniska kończącego spotkanie zarejestrowaliśmy głos puszczyka. Celem wyprawy było usłyszenie pohukiwania sów, a więc Noc Sów w Barlinku zakończona została sukcesem.

Do zobaczenia w przyszłym roku.